|
RELACJA Z MISTRZOST SWIATA KOBIET - HISZPANIA 2008
WYNIKI
GALERIA
Relacja nr.1
Wystartowaliśmy z Kiekrza o 8:30 w sobotę (20.09.2008r).
Z przerwami na tankowanie i odpoczynek pokonaliśmy dystans 1800km
do godziny 2:00 (to już niedziela i granica Francja-Hiszpania).
W samochodzie odpoczeliśmy do godziny 7:00 (rano) i jechaliśmy dalej.
Plan był taki by do 11:00 dojechać do Barcelony i ją zwiedzać. ,,Oględziny"
Barcelony zakończyliśmy o 18:00 i pojechaliśmy dalej. Kolejny nocleg
zrobiliśmy w hotelu przed Alicante. rano wyruszyliśmy dalej
i do hotelu w Roquesta De Mar dotarliśmy o 15:30.
po meldunku (hotel ,,wypas") pojechaliśmy do portu (5km) rozpakować łódkę.
Łącznie zrobiliśmy 3.135km - droga ,,dobra" bez korków lecz jeszcze tak często się nie tankowałem.
Droga bardzo długa lecz jedzie się przyjemnie
(nasza reprezentacja chyba jest b.popularna bo we Francji nawet zrobiono nam zdjęcie z nienacka na autostradzie).

Nasze kolejne plany to:
WTOREK - trening (prognoza 5Bf)
ŚRODA - dzień pomiarowy (i może krótki trening) a od CZWARTKU regaty.
Dziś jest dużo ponad 30st.C i wiatr stały 3Bf +długie szkwały do 5Bf.
Bardzo ciepło ( woda ok 30st.C)
pozdrawiamy i trzymajcie kciuki
Ewa, Magda, Kuba, Darek
relacja nr 2
Wczorajsza prognoza nie sprawdziła sie do końca (albo my nie patrzyliśmy dokładnie).
Rano było słońce a ok 9-tej z gór przyszedł deszcz (dla wyjaśnienia - z pokoju na lewo widzimy wysokie góry a na prawo morze).
Po śniadaniu obijaliśmy się na hotelowych basenach.
Po obiedzie przestało padać, wyszło słońce i ruszył się wiatr (3-4 Bf.).
Dziewczyny zeszły na wodę.
Zakończyliśmy pływanie ok 19.30.
Jutro od rana pomiary i trening.
pozdrawiamy
Ewa, Madzia, Kuba, Darek
w załączeniu pare fotek



relacja nr 3 z 24.09 otwarcie.
Od rana treningi a otwarcie zaplanowano na 20:00 w sąsiednim zamku.
Przygotowania wyglądały b. poważnie.
Jak to tu bywa ze wszystkim są opóźnienia - rozpoczęcie zaczeło się o 21:30.
Były przemowienia, przemarsz ekip z flagami i na koniec małe przekąski
wino i piwo (ale skromnie na stojąco).
Nie przesłałem tej informacji wcześniej bo w hotelu byliśmy ok. 11:00 i brakowało sił.
pozdrawiamy.
PS fotki w załączeniu i zaraz piszę kolejną relację z pierwszego dnia regat.
 

relacja nr 4 z pierwszego dnia regat.
Dzień rozpoczęty pięknym słońcem. Wiatr 1,5 - 2 Bf.
Zaplanowano start na 12:00.
WYŚCIG PIERWSZY:
Wyścig rozpoczęto o 13:30 (taka tu jest organizacja).
Dziewczyny miały ładny start ze środka linii i na górnej
boji były TRZECIE!!!
Co kółko niestety spadały z tej pozycji i na mecie były 9-te.
Trasa była - dwa śledzie i prosta na wiatr.
Wyścig trwał 1,5 godziny przy wietrze 2-2,2m/s
WYŚCIG DRUGI:
Dobry czysty start lecz wybrały nie do końca dobrą stronę i na górnej boji były 16-te.
Pływały na 15-tym, 17-tym miejscu i zakończyły na 14-tym.
Trasa była po trójkącie lecz co halsówka były komunikaty o zmianie trasy.
Wiatr wzmagał się i w połowie wyścigu był już na poziomie 6,5m/s,
i robiła się coraz większa fala.
WYŚCIG TRZECI
Dla niektórych zawodniczek była już to walka o życie.
Wiatr na początku 9m/s a w połowie już ponad 11m/s i bardzo duże fale.
(my już mieliśmy problemy z poruszaniem się wypożyczoną małą motorówką
a komisja metowa nie mogła ustać na kotwicy i była ,,spływająca" meta).
Warunki b. ciężkie (b. duża fala)
Dziewczyny były b. dzielne. Skończyły wyścig na 15-tej pozycji.
po ukończeniu wyścigu na połówce zaliczyły wywrotkę (duża fala i zmęczenie).
I katastrofa - nie ma miecza a łódka jest na ,,grzyba".
Przy tak dużej fali mieliśmy problem by do nich podejść motorówką,
ale ,,jakoś" daliśmy radę i postawiliśmy. Miecz był prawidłowo zabezpieczony lecz
rozerwało się szycie linki (sprawdzicie jak to wygląda w Waszych łódkach!!!).
Z portu wyjechaliśmy dopiero o 20:00. W hotelu zaproszono nas (wszystkie
teamy) na kolację. O 21:00 poszliśmy na to spotkanie i po powrocie do pokoji
już nikt z nas nie miał sił i poszliśmy spać (dlatego nie było tej relacji wczoraj).
Aktualnie siedzimy w klubie jest 12:30 - jest słaby wiatr i czekamy na decyzję komisji
o wyścigu (zaplanowano 3 i start o 12:00).
Na kolejne wyścigi mamy już miecz (po dużych problemach).
Przed chwilą sprawdzałem wyniki - dziewczyny są egzekwo 12 -13.
pozdrawiamy
Darek

Relacja nr.6 z 26.09.2008
Dziś będzie mało informacji.
Od rana dostaliśmy miecz a późnie czekaliśmy do 17:30
na decyzję o odwołaniu dzisiejszych startów z powodu braku wiatru
i robiliśmy to co na załączonych zdjęciach.
Wiało 1-2Bf lecz na naszym akwenie był widoczny duży pas bez wiatru.
Jutro prognoza 5Bf (trochę dużo jak dla naszych dziewczyn).
pozdrawiamy
PS. przed chwilą padało ok 20min i zalało ulice (patrz foto)
Relacja nr.7 z 27.09.2008
na stronę
Dziś miał być dzień rezerwowy lecz wczorajsze wyścigi przeniesiono na dziś.
Rano z hotelu patrząc na morze wiało na oko ok 3Bf.
Po dotarciu do portu i pomiarach wyszło 6-8m/s.
Przestawiliśmy dziewczyną łódkę (co później okazało się prawidłowe).
Nie braliśmy motorówki bo była b.mała a były b.duże fale
(rano zatoneła płynąca duża ośniometrowa motorówka (przez fale i wiatr)).
Wypłyneliśmy jako pasażerowie na motorówce 6,5m na pierwszy i drugi wyścig
(dwa razy wracając bo przez kołysanie najpierw źle się poczuła Japonka i później
Hiszpanka które były z nami).
WYŚCIG PIERWSZY
Wiatr przy starcie 6m/s. Po pierwszym kółku 13-te miejsce.
Po drugim kółku na dolnej boji 11-te miejsce i wiatr 7,3 - 9m/s.
Meta na 12-tym.
WYŚCIG DRUGI
Start przy wietrze 7 - 8m/s.
Po pierwszym kółku 12-te miejsce i wiatr się wzmagał (9-11 m/s)
i bardzo duża fala.
Zawodniczki z USA i Hiszpanii - falstart - wróciła tylko załoga USA.
Meta zaliczona na 11-tej pozycji.
WYŚCIG TRZECI
Wiatr przy starcie 8m/s. Podczas trwania wyścigu maleje do 5 - 6m/s.
Dziewczyny pływają na 12-14miejscu mając blisko przed sobą cztery
przeciwniczki. Meta zaliczona na 11-tym miejscu.
Dziewczyny dzielnie się spisały. - naszym celem było umocnienie pozycji z pierwszego dnia regat.
Są jedną z najlżejszych załóg.
Po wyścigu były zmęczone lecz zadowolone z pływania i zajętych miejsc.
Teraz po prysznicu i jedzonku odpoczywają.
Ewa jest zmęczona i zadowolona z dzisiejszego dnia.
Magda ma dużo siniaków/przekrwień na łydkach - czyli dzielnie balastowała.
Będąc dziś na motorówce słuchaliśmy (tłumaczył kapitan/sternik/Hiszpan) pogody z radiostacji morskiej i jutro
ma jeszcze mocniej wiać (jeszcze tego nie powiedzieliśmy dziewczyną - może coś się zmieni).
Tu jest b.specyficzna pogoda z jednej strony góry z drugiej morze, rano chmury a ok 11-tej prażące słońce i 30st.C w cieniu.
Teraz jest 21:00 i bardzo silny wiatr - zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień.
Bardzo dziękujemy za zwrotne e-maile ze słowami otuchy.
Na razie to wszystko.
pozdrawiamy
Relacja nr.8 z 28.09.2008
Dziś od rana był silny wiatr (5-7m/s) i b.duża fala.
Odbyły się trzy wyścigi.
Dziewczyny były bojowo nastawione i wypoczęte.
Plan był taki by utrzymać 11-tą pozycję.
WYŚCIG PIERWSZY
Wiatr 5 - 6,5m/s i bardzo duża fala.
Po pierwszym kółku 16-te.
Meta na 14-tym.
WYŚCIG DRUGI
Wiatr 7,5 - 8,7m/s i bardzo duża fala.
W połowie wyścigu wiatr 9 - 10m/s.
Po pierwszym kółku 16-te. Późnie cały czas do przodu.
Meta na 13-tym.
WYŚCIG TRZECI
Wiatr 9,8 - 11m/s i bardzo duża fala.
Po pierwszym kółku 12-te.
Meta na 11-tym.
Pływały równo jak na ich możliwości.
Zrobiły duży postęp w pływaniu na fali.
Zdobyły duże doświadczenie w prowadzeniu łodki przy tak silnym wietrze.
Spadły na 13-te miejsce o centymetry na mecie.
Uważamy że zdobyły duże doświadczenie i kolejną naukę.
Należy im tylko gratulować zaciętości i woli walki.
Warunki były naprawdę bardzo, bardzo ciężkie a one były najlżejszą załogą.
pozdrawiamy
|